Body leasing: jeden programista zamiast małego zespołu
Body leasing to wstawienie doświadczonego programisty do Twojej firmy na czas projektu - bez rekrutacji, bez etatu, bez okresu wypowiedzenia. Nowe jest to, ile taka jedna osoba dziś dowozi. Zakres, który jeszcze trzy lata temu wymagał analityka, dwóch programistów i testera, obejmuje dziś jeden człowiek z odpowiednim doświadczeniem.
Dlaczego jedna osoba dziś wystarcza
Zniknęła większość pracy, która kiedyś zjadała najwięcej godzin: kod startowy, mapowanie pól przy integracjach, obsługa błędów, skrypty migracyjne, testy, dokumentacja. To wszystko ma znane wzorce i przestało być robotą ręczną.
Zostało to, czego nie da się zautomatyzować: decyzja, jak ma działać logika biznesowa Twojej firmy, gdzie są przypadki brzegowe i co się stanie, gdy liczba zamówień wzrośnie dziesięciokrotnie. Dlatego narzędzia nie zastępują kompetencji - przyspieszenie bierze się stąd, że korzysta z nich ktoś, kto wie, kiedy tego nie robić.
Opisaliśmy to szerzej w artykule o tym, dlaczego jeden programista dowozi dziś to, co kiedyś zespół, razem z danymi z badań METR i DORA.
Masz pomysł na aplikację? Oddajesz go jednej osobie
Najczęstszy scenariusz wygląda tak: masz pomysł albo konkretną potrzebę - wewnętrzny system, aplikację dla klientów, integrację, której nikt nie chce ruszyć. Nie masz działu IT albo Twój zespół jest zajęty czymś innym.
Dostajesz jednego programistę, który bierze ten temat w całości:
- rozpisuje zakres - zamienia pomysł w listę rzeczy do zbudowania i mówi, co odpada jako pierwsze, gdy budżet się kończy,
- buduje - backend, frontend, integracje, panel administracyjny,
- testuje i dokumentuje - dziś mieści się to w budżecie, więc nie wypada z zakresu przy pierwszym poślizgu,
- wdraża i pilnuje po starcie - konfiguracja środowiska, monitoring, poprawki,
- rozmawia bezpośrednio z Tobą - bez opiekuna klienta, koordynatora i łańcucha przekazywania informacji.
Pracuje tak, jak Ci wygodniej: po Twojej stronie - na Waszym repozytorium, w Waszym narzędziu do zadań, na Waszych spotkaniach - albo bierze temat pod klucz i oddaje gotowe wdrożenie.
Co to zmienia w praktyce
- Jeden kontekst, zero strat na przekazywaniu - jedna osoba zna cały projekt. Nie ma „to pytanie do kogoś innego” ani tygodnia na uzgodnienia między działami.
- Start w dniach, nie w miesiącach - rekrutacja programisty na etat to kwartał i ryzyko nietrafionego wyboru. Tu zaczynasz od jednego zadania i sprawdzasz współpracę na realnym projekcie.
- Skalowanie w obie strony - potrzebujesz kogoś na dwa miesiące do jednej integracji albo na rok do prowadzenia produktu. Kończysz, kiedy temat się kończy.
- Doświadczenie, nie etat do obsadzenia - wstawiamy ludzi, którzy dowieźli własne produkty, a nie juniorów z asystentem AI.
Kiedy jedna osoba to za mało
Żeby było uczciwie: są projekty, w których ten model nie powinien być stosowany. Systemy o wysokim koszcie awarii - płatności, dane medyczne, rozliczenia - wymagają drugiej pary oczu w przeglądzie kodu. Projekty z wieloma równoległymi strumieniami prac ogranicza kalendarz, nie wydajność jednostki. Jest też ryzyko kadrowe: jedna osoba znająca cały system to jeden punkt awarii, dlatego dokumentację traktujemy jako część zakresu. Powiemy wprost, jeśli Twój przypadek wymaga zespołu - nawet gdy wyjdzie drożej.
W czym pracują nasi ludzie
PHP i Laravel, Symfony, React i Next.js, aplikacje mobilne, PrestaShop i Magento. Budujemy też dedykowane oprogramowanie i własne produkty - system MES dla produkcji, agregator przetargów i platformę B2B dla hurtowni. To ten sam zespół, z którego wstawiamy ludzi do firm.
Masz temat, którego nie ma kto poprowadzić? Opisz go nam - pomysł na aplikację, integrację, system wewnętrzny albo projekt do przejęcia po innym wykonawcy.
Bezpłatnie ocenimy zakres i powiemy, czy wystarczy jeden programista, czy potrzebny jest zespół.
Odezwij się do nas - odpowiadamy w ciągu 24 godzin.